CCC czyli czytanie czyni cuda
Słowo „light” stało się ostatnio bardzo modne. W użyciu są już nawet formy przymiotnikowe, np. ”lightowy”. Ponieważ generalnie nie obrażam się na zapożyczenia z języków obcych, pomyślałem sobie, dlaczegóż by nasz Akademos nie mógł zachęcać Słuchaczy do…
Słowo „light” stało się ostatnio bardzo modne. W użyciu są już nawet formy przymiotnikowe, np. ”lightowy”. Ponieważ generalnie nie obrażam się na zapożyczenia z języków obcych, pomyślałem sobie, dlaczegóż by nasz Akademos nie mógł zachęcać Słuchaczy do nauki języków w wersji „light” lub „lightowej”. Nie gwarantuję wszelako, że przy tym stracimy na wadze, mogę raczej zapewnić, że nasza pamięć językowa zacznie w przyspieszonym tempie tyć , do rozmiarów, jakich nikt by się po niej nie spodziewał. Mimo „otyłości”, będzie ona – paradoksalnie – śmigać w języku, niczym jaskółka. Doświadczyłem tego osobiście.
Jednym z najważniejszych warunków szybkiego postępu w nauce języków jest z pewnością maksymalne „zanurzenie się” w języku docelowym. Bardzo liczy się tu fakt, jak często będziemy nurkować.
Przypominam zatem prosty sposób, jakim jest czytanie popularnych książeczek zwanych readersami . Jest ich dzisiaj bez liku. Można dobierać poziomy, tematy, a także słuchać ich w wersji audio.
Niezaprzeczalna wartość readersów polega na tym, że:
Czynniki psychologiczne ważą w działaniu człowieka bardzo dużo, a świetną egzemplifikacją ich dobroczynnego oddziaływania jest właśnie ta metoda.
Aby wpływ tych czynników poczuć wyraźnie, proponuję, co następuje:
Powyższe punkty nie wyczerpują oczywiście wszystkich możliwości korzystania z readersów. Lektorzy mogą podpowiedzieć ich więcej. Wystarczą one jednak do tego, by osiągnąć cel podstawowy, o którym była mowa w tym artykule.
Wojciech Gajewski